Ile kosztuje automatyzacja w małej firmie?
Najczęstsze pytanie, jakie dostaję mailem. Odpowiadam widełkami, a nie „to zależy" — plus tłumaczę, co konkretnie przesuwa wycenę w górę i w dół.
Większość zapytań, które do mnie trafiają, zaczyna się tak samo: „ile to będzie kosztować?". Rozumiem to pytanie — na rynku automatyzacji ceny bywają podawane dopiero po trzech rozmowach i podpisaniu NDA. U mnie widełki są jawne od początku, więc możesz je porównać, zanim w ogóle napiszesz.
Trzy przedziały, w których mieści się prawie wszystko
Wyceniam zakresem, nie godzinami. Trzy poziomy pokrywają zdecydowaną większość zleceń małych firm:
- Prosta automatyzacja — od 400 zł. Jeden przepływ, jedno API. Na przykład: formularz na stronie trafia do arkusza i wysyła powiadomienie na Telegram.
- System średniej skali — 1 200–2 800 zł. Kilka integracji i kilka procesów, które się zazębiają. Tu zaczyna się realna obsługa powtarzalnej pracy.
- Złożona architektura z AI — 2 800–4 800 zł. Pełny system, model językowy w pętli decyzyjnej, wiele narzędzi wpiętych w jeden przepływ.
Na każde zapytanie odpowiadam konkretną kwotą, nie przedziałem. Widełki wyżej służą temu, żebyś wiedział, w którą stronę patrzeć — sama wycena jest bezpłatna.
Co realnie przesuwa cenę
Cena nie zależy od tego, jak „mądrze" brzmi projekt, tylko od czterech rzeczy:
- Liczba systemów do połączenia. Każde kolejne API to osobna autoryzacja, osobne limity i osobny tryb awarii do obsłużenia.
- Jakość danych po Twojej stronie. Uporządkowany arkusz to godziny pracy mniej niż ten sam arkusz z literówkami w nazwach kolumn.
- Liczba wyjątków. „Zawsze robimy tak, chyba że klient jest z zagranicy, wtedy inaczej" — każde takie „chyba że" to osobna gałąź w przepływie.
- Czy w grze jest model językowy. AI podnosi koszt wdrożenia i dokłada koszt zapytań, ale bierze na siebie decyzje, których nie da się opisać sztywną regułą.
Ile to trwa
Proste automatyzacje wdrażam w 1–3 dni robocze od zebrania wymagań. Złożone systemy — do 2 tygodni. Na zgłoszenie reaguję w ciągu 48 godzin i podaję konkretny harmonogram, zanim zacznę pracę.
Dlaczego n8n, a nie Zapier czy Make
Buduję na n8n — otwartoźródłowej platformie, którą stawiam na serwerze. Ma to dwie praktyczne konsekwencje. Twoje dane nie przechodzą przez cudzą chmurę, a Ty nie płacisz miesięcznego abonamentu naliczanego od każdej wykonanej operacji. Przy przepływie, który odpala się kilkaset razy dziennie, ta druga różnica robi się bardzo widoczna w skali roku.
Kiedy automatyzacja się nie opłaca
Powiem to wprost, bo rzadko kto mówi: nie każdy proces warto automatyzować. Jeśli robisz coś raz w miesiącu i zajmuje Ci to kwadrans, to trzy godziny rocznie. Wdrożenie za 400 zł zwróci się po latach — i uczciwiej jest, żebym to powiedział na etapie wyceny, niż wystawił fakturę.
Automatyzacja zwraca się wtedy, gdy zabiera powtarzalną pracę, którą wykonujesz co tydzień — nie wtedy, gdy brzmi nowocześnie.
Prosty test: policz, ile razy w miesiącu wykonujesz dane zadanie i ile minut zajmuje. Pomnóż. Jeśli wychodzi kilka godzin miesięcznie, rozmowa ma sens. Jeśli kilkanaście minut — odpuść i wróć, gdy firma urośnie.
Od czego zacząć
Pierwsza analiza procesów jest bezpłatna. Nie potrzebujesz wiedzy technicznej ani gotowej specyfikacji — wystarczy, że opiszesz w ludzkim języku, co Cię uwiera. Resztę, łącznie z tłumaczeniem tego na konkretny przepływ, biorę na siebie.