
Marcin Pakuła
Pod marką AtomFlow zajmuję się automatyzacją procesów, wdrożeniami rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji oraz tworzeniem aplikacji i stron internetowych dla małych i średnich firm.
Pracuję samodzielnie. Osoba, która przyjmuje zlecenie, projektuje rozwiązanie i odpowiada za jego działanie, to ta sama osoba. Nie ma warstwy pośredniej między obietnicą a wykonaniem — co oznacza również, że nie ma na kogo zrzucić odpowiedzialności, gdy coś zawiedzie.
Droga do tego zawodu
Nie prowadzi przez studia informatyczne. Zaraz po szkole elektrycznej były różne prace, w tym za granicą. Potem stałem za barem, jeszcze później służyłem w wojsku. Bar nauczył mnie, że klient nie oczekuje wykładu o złożoności problemu, tylko jego rozwiązania w rozsądnym czasie. Wojsko — że plan bez realizacji nie ma wartości, a realizacja bez planu kosztuje więcej, niż powinna.
Przez lata trenowałem karate, boks i krav magę, następnie trójbój siłowy. Wspominam o tym nie jako o ciekawostce, lecz dlatego, że dyscypliny te uczą rzeczy trudnej do przecenienia w pracy technicznej: różnicy między próbą a wykonaniem.
Sztanga albo zostaje podniesiona, albo nie. Nie istnieje sukces częściowy i nie ma sensu tłumaczyć się przed obciążeniem.
Do automatyzacji trafiłem z obserwacji. Uderzyło mnie, ile czasu w przeciętnej firmie pochłaniają czynności, których w 2026 roku nikt nie powinien wykonywać ręcznie: przepisywanie danych z korespondencji do arkusza, wysyłanie po raz kolejny tej samej wyceny, szukanie informacji, którą system mógłby udostępnić samodzielnie. To nie jest praca w żadnym sensownym rozumieniu tego słowa. To koszt utrzymywania braku narzędzi.
Sposób pracy
- Na własnej infrastrukturze.
- Środowisko n8n, w którym buduję automatyzacje, działa na moim serwerze — nie na cudzej subskrypcji, której warunki zmieniają się z miesiąca na miesiąc. W praktyce: dane klienta nie przechodzą przez kilka zewnętrznych usług, a samo rozwiązanie zostaje jego własnością, nie przedmiotem najmu.
- Bez pośredników handlowych.
- Rozmawiasz z osobą, która potem wykonuje pracę. To eliminuje najczęstsze źródło konfliktu w projektach informatycznych — rozjazd między tym, co obiecał handlowiec, a tym, co jest technicznie wykonalne.
- Z jasnym stanowiskiem wobec kosztów.
- Jeśli przedsięwzięcie nie ma uzasadnienia ekonomicznego, mówię o tym przed podpisaniem umowy, a nie po. Jeśli problem da się rozwiązać ogólnodostępnym narzędziem w kwadrans, przekazuję tę informację i nie przyjmuję za to wynagrodzenia. Rachunek jest prosty: jedno utracone zlecenie kosztuje mniej niż klient, który po pół roku odkrywa, że przepłacił.
- Bez terminologii zastępczej.
- Nie posługuję się „synergią” ani „transformacją cyfrową”, bo nie opisują niczego mierzalnego. Zamiast tego konkret: ta czynność zajmuje sześć godzin tygodniowo, po wdrożeniu zajmie dziesięć minut, koszt wynosi tyle, zwrot następuje po tylu miesiącach.
Zrealizowane projekty
Automatyczna wycena dla producenta plandek
System analizuje przychodzącą korespondencję, wyodrębnia z niej wymiary i parametry zamówienia, liczy cenę na podstawie ustrukturyzowanej bazy cenowej i odsyła gotową ofertę. Wyceny przygotowywane wcześniej wieczorami powstają dziś w kilkadziesiąt sekund.
Serwis dla wypożyczalni motocykli
Osiem podstron, panel administracyjny, warstwa backendowa, wdrożenie produkcyjne wraz z certyfikatem i monitorowaniem procesów. Klient zarządza ofertą i rezerwacjami samodzielnie, bez kontaktu ze mną przy każdej zmianie.
Strona i automatyzacje dla klubu sportowego MKS Smyk Prudnik
Wykonane w zamian za partnerstwo wizerunkowe. Nie każde wartościowe rozliczenie ma formę przelewu.
Poza tym: boty komunikacyjne, systemy pozyskiwania danych, automatyczne raportowanie, codzienne zestawienia informacyjne, integracje z zewnętrznymi interfejsami programistycznymi. Rozwiązania niepozorne z zewnątrz, które wewnątrz organizacji zmieniają rytm tygodnia.
Czego nie robię
Nie sprzedaję „obecności w internecie”. Nie przyjmuję zleceń na strony, które dobrze wyglądają i nie pełnią żadnej funkcji. Nie prowadzę szkoleń o tym, jak sztuczna inteligencja odmieni świat — wolę wdrożyć jedno konkretne rozwiązanie, które odmieni czyjś wtorek.
Nie kończę współpracy w momencie odbioru — wdrożenie, które działa tylko do pierwszej awarii, nie jest wdrożeniem. Nie udaję przy tym, że jestem pod telefonem bez przerwy. Zasady ustalamy z góry: co jest awarią i idzie od ręki, a co spokojnie poczeka do następnego dnia roboczego. Tak wychodzi uczciwiej dla obu stron niż obietnica dostępności, której nikt nie dotrzymuje.
Poza pracą
Zajmuję się drukiem przestrzennym — głównie modelami składanymi bezpośrednio w druku i figurkami z ruchomymi elementami. To zajęcie nauczyło mnie o iteracji, tolerancjach i diagnozowaniu błędów więcej niż niejeden kurs.
Poza tym ogród, mój owczarek kaukaski i rodzina.
Uczę się AI dalej i sprawdzam ją na sobie. Nigdy nie miałem do czynienia z mechaniką, a naprawiam własne auta — z modelem językowym zamiast warsztatu: objawy, kody błędów, kolejność czynności. To najlepszy dowód, jaki znam, na to, do czego te narzędzia naprawdę służą. Nie do pisania wierszy, tylko do ruszenia problemu, którego inaczej nie umiałbym tknąć.
Skąd nazwa
Atom — najmniejsza jednostka mająca własne właściwości. Flow — przepływ. Automatyzacja polega na złożeniu prostych, elementarnych kroków w proces, który przebiega samodzielnie. Stąd AtomFlow.
Dlaczego samodzielnie
Pracuję sam, bo pracuję lokalnie. Szukam przede wszystkim współpracy w okolicy — takiej, w której da się przyjechać, zobaczyć proces na własne oczy i porozmawiać z osobą, która przy nim siedzi. Agencja liczy roboczogodziny i pozycje w tabelce; mnie interesuje, czy po wdrożeniu ktoś ma realnie mniej roboty. Jedna osoba nie skaluje się w nieskończoność, ale też nie generuje strat komunikacyjnych, nie przenosi odpowiedzialności między działami i nie zostawia projektu w zawieszeniu, gdy ktoś zmienia pracę. Przyjmuję tyle zleceń, ile jestem w stanie wykonać rzetelnie.
Pierwsza rozmowa
Jest bezpłatna i nie ma charakteru sprzedażowego. Opowiadasz o czynnościach, które w codziennej pracy pochłaniają najwięcej czasu. Ja mówię, czy da się je zautomatyzować, ile to kosztuje i po jakim czasie się zwróci. Jeżeli wniosek brzmi „nierentowne”, usłyszysz go wprost.
Napisz do mnie